|
|
W niedzielę, 21 lutego 2010 r. o godzinie 19.00: Teatr Za Daleki w Domu Sztuki SMB „Jary” na Ursynowie (ul. Wiolinowa 14) zaprasza na komedię „Spróbujmy jeszcze raz”, z udziałem Joanny Żółkowskiej i Cezarego Żaka, w reżyserii Macieja Wojtyszki. Spektakl składa się z dwóch jednoaktówek Murraya F. Schisgala. Poruszają one problemy relacji męsko-damskich, a ich bohaterami są ludzie poszukujący szczęścia i spełnienia w miłości. Bezpłatne karty wstępu wydaje kasa Domu Sztuki od czwartku, 18 lutego, od godziny 17.00. Spektakl sfinansowany ze środków Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy.

Kobieta po przejściach, mężczyzna z
przeszłością. Znacie? Zapewne tak. Ale jeśli nie
byliście w niedzielę w Teatrze Za Dalekim w Domu
Sztuki SMB „Jary” na sztuce Murraya F. Schigala
„Spróbujmy jeszcze raz”, to nie wiecie, że z
tak, zdawałoby się, wyeksploatowanego tematu
można nadal wytoczyć beczkę śmiechu pierwszej
jakości. Publiczność, która wypełniła salę
widowiskową Domu Sztuki w stu procentach,
słuchając komicznych dialogów w wybornym
przekładzie Barbary Sławińskiej, bawiła się
wyśmienicie. I objawiała swoje zadowolenie
właśnie gromkim śmiechem.
„Spróbujmy jeszcze raz” to dwuaktówka. W
pierwszym akcie między aktorem grywającym już
głównie reklamach a policjantką, która
przychodzi do niego z interwencją, rodzi się
flirt.
W drugim, dwadzieścia lat później, ta sama para
przechodzi kryzys małżeński.
Teatrolodzy wiedzą, że nawet najlepszy tekst
komediowy zda się na niewiele, jeśli nie trafi w
ręce zdolnego reżysera i utalentowanych aktorów.
Sztuka Schigala miała w Polsce szczęście: od
dziewięciu lat, z niezmiennym powodzeniem, grają
w niej – pod reżyserskim okiem Macieja Wojtyszki
– Joanna Żółkowska i Cezary Żak. To głównie oni
swoją grą podpalają „lont”, który sprawia, że na
widowni co chwila wybuchają salwy śmiechu.
„Bardzo lubimy ze sobą grać. Jak tylko
przeczytaliśmy komedię Schigala, oboje od razu
zapragnęliśmy w niej wystąpić” – powiedział
„Passie” Cezary Żak. „To po prostu świetny
tekst” – dodała Joanna Żółkowska.
Żak dodał, że trudność gry w „Spróbujmy jeszcze
raz” polega na utrzymaniu koncentracji widzów w
ciągu dwóch godzin przez jedynie dwoje aktorów.
I on, i Żółkowska pokonali ten problem bez
przeszkód. Publiczność zapewne nie miałaby nic
przeciwko temu, gdyby przedstawienie z ich
udziałem trwało jeszcze dłużej. Zwłaszcza, że
właśnie w końcówce – w scenach parodiujących
terapie małżeńskie – komizm „Zacznijmy jeszcze
raz” osiągnął apogeum.
Spektakl został sfinansowany ze środków
Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy.
Wabo(PASSA)
|
|