TAM, GDZIE GRA MUZYKA
2010r.

  


image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10
image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10
image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10 image 1 0f 10
image 1 0f 10 image 1 0f 10

Dom Sztuki SMB „Jary” na Ursynowie postanowił w atrakcyjnej formie przybliżyć najmłodszym melomanom muzykę Fryderyka Chopina. Już sama nazwa koncertu z cyklu „Tam, gdzie gra muzyka” – „Czy Pan tańczy, Monsieur Chopin?” – dawała słuchaczom do zrozumienia, że w epoce, w której żył i tworzył nasz muzyczny geniusz, muzyka służyła także do zabawy.

Zacznijmy od drugiej części koncertu, którą można by nazwać – jak w piosence – „Raz na ludowo”. Para taneczna z jednego z najlepszych polskich zespołów tańca dawnego – Krakowskiego Baletu Dworskiego Cracovia Danza – zatańczyła m.in. Chopinowskiego Mazurka A-mol, najwyraźniej inspirowanego rodzimym folklorem muzycznym: kujawiakiem, oberkiem, mazurkiem. Tancerze mieli na sobie stroje ludowe.

W części pierwszej ci sami artyści, tym razem ubrani zgodnie z modą obowiązującą w pierwszym trzydziestoleciu XIX w. wyższe sfery, pokazali, co tańczono wówczas m.in. w paryskich salonach, które podejmowały Chopina. Tancerzy ujrzeliśmy w kontredansie, lendlerze (niemiecki poprzednik walca) i Chopinowskim Walcu A-moll zagranym przez Artura Jandę.

W już solowym wykonaniu tego pianisty usłyszeliśmy podczas koncertu także inne utwory Fryderyka – Poloneza A-dur, dziecięcego Poloneza B-dur oraz Grand Valse Brillante.
Dyrektor Domu Sztuki Dariusz Sitterle, który słowem wiążącym objaśniał wszystko, co było widać i słychać na estradzie, zachęcił do porównania dwóch aranżacji tego samego utworu Chopina – Mazurka d-dur – na fortepian solo i kapelę ludową. Efekt istotnie okazał się bardzo interesujący: wysłuchaliśmy dwukrotnie tej samej melodii, ale za każdym razem, za sprawą odmiennego opracowania, jakby zupełnie innej.

Kolejnym dobrym pomysłem okazał się łącznik między dwiema częściami koncertu. Pokazano mianowicie urywek starego filmu Aleksandra Forda „Młodość Chopina”. Wybrany fragment zawierał sceny, w których Chopin (Czesław Wołłejko), na pytanie postawione mu w nazwie koncertu: „Czy Pan tańczy…?”, odpowiada pozytywnie. I udowadnia, że potrafi wirować w tańcu zarówno na zabawie ludowej, jak i na salonach.

Koncert został sfinansowany ze środków Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy.
(PASSA)